| ||
Najnowsze newsy:
| Marcowy tunel w Hiszpanii |
| 2010-02-07 |
There are no translations available. Ostatnia szansa przed sezonem podciągnąć swoje umiejętności swobodnego spadania lub przygotować się przed swoim kursem AFF. Szkolenie na tunelu staje się coraz bardziej popularne a to narzędzie, z którego możemy korzystać w Hiszpanii jest atrakcyjne jeśli chodzi o lokalizację i ceny. Przygotowaliśmy dla Was jak zwykle skonsolidowaną ofertę wyjazdową: przelot, zakwaterowanie, wyżywienie, najem samochodów na miejscu - wszystko za 1980 Euro a w tej cenie 2 godziny latania w tunelu z coachowaniem freefly! Jeśli latacie na płasko to jedzie Iwan i może Was podciągnąć w umiejętnościach. Mamy do dyspozycji tunel w cenie 680 Euro i niżej w zależności od liczby rezerwowanych godzin. Nie ma co się wahać, tylko trenować! kontakt biuro@skydiveatmosfera.com lub telefonicznie 602 411 603 |
| Zakochani na pewno nie boją się skoczyć! |
| 2010-02-04 |
There are no translations available. Walentynki 2010 - skocz ze swoją/swoim wybrankiem. On/Ona w tandemie z jednym z naszych tandempilotów, a Ty w samolocie i jeśli umiejętności pozwolę - obok tandemu. Wspólna fotka zawiśnie nad łóżkiem i scementuje Wasz związek for ever. Jeśli jeszcze nie masz pomysłu na prezent, napisz do nas, aby zakupić voucher na skok tandemowy z 4000 m! Cena nie do pobicie 550 zł, ważny do końca sierpnia (bo jeszcze trzeba się będzie potem zapisać na kurs AFF ;-) ), gotowy do wydrukowania, oprawienia i wręczenia ukochanej lub ukochanemu. |
| Relacja z Hiszpanii |
| 2010-01-27 |
There are no translations available. Szok temperaturowy! - 40 stopni różnicy pomiędzy Hiszpanią i Polską!
Pomimo fali mrozów skuwających Europę i niesłychanie silnych wiatrów, w Hiszpanii, a konkretnie w bazie Atmosfery w Castellon de la Plana - było gorąco przez dwa miesiące! Bartek (na fotce ze swoim instruktorem Iwanem), Jaros, Szary, Czarek (powyżej po prawej już skacze sam) Norbi (na fotce po lewej też już samodzielny!) ukończyli kurs AFF i zaczęli samodzielnie skakać z 4000m! Samodzielni dokskonalili umiejętności swobodnego spadania i latania na czaszy. Camelo przesiadł się na swój własny spadochron, Koniu, Rafał, Ula, Anulka i Tatjana zaliczyły celność na plaży. Celności nie można odmówić Tatjanowi i Łukaszowi. Nasz multifunkcjonalny Grabarz doskonali swoje umiętności coacha, ale również latania na czaszy. Świetne fotki z nadmorskich kanap Iwana i Zwierza zawdzięczamy właśnie jego umiejętności latania na otwartym spadochronie. Swój kurs AFF od tandemów i pierwszych skoków zaczęły również Blondi i Ania. Dziewczyny podeszły do kursu ze stoickim spokojem, a będąc w płciowej mniejszości mogły cieszyć się względami męskiej większości :), od przygotowywania śniadanek, pomocy ze sprzętem po miejsce na kolanach w busie itp itp .
Bartek i Camelo (powyżej po prawej prezentuje piękny spływ) rozpoczęli kurs FS1, a Rafi zaliczył egzamin na licencję B! W ramach cyferek Meewash (wyżej w środku) zaliczył wesoły pokręcony skok nr 100, a Tatjan nr 200!
Strefę w Castellon zaliczyli również Krzysiek (na fotce z Bridget) i Przemek, którzy dołączył do nas w ramach integracji prorodzinnej ze swoimi piękniejszymi, aczkolwiek nieskaczącymi połowami. Mamy nadzieję, że im się spodobało i będą nas częściej odwiedzać. Snafu (po prawej) rozpoczął karierę instruktora AFF od szkolenia naziemnego swojej studentki Ani (co pochłaniało mu prawie cały czas wolny ;-) oraz od skoków jako secondary z Iwanem, ale w tak pięknych okolicznościach przyrody nie mógł odmówić sobie kilku freeflajowych funjumpów. RW-2 Tatjany z Anulką (AFF marzec 2009) to sama przyjemność filmowania w powietrzu (na fotkach poniżej).
Miłośnicy leniuchowania w powietrzu mogli sobie skoczyć w tandemie, a nawet zamówić lądowanie na plaży Morza Śródziemnego. Na skok odwiedził nas na skok Remek z Alicante, w tandemie skoczyła też sobie Olga "na odmulenie", Ania i Blondi, a także Halsky przed swoim kursem tandempilota. Przez cały czas wyjazdu zapewnialiśmy skoczkom dostęp do wiedzy i możliwość doskonalenia swoich umiejętności teoretycznych. Można było nauczyć się układać spadochron, zaliczyć panel dyskusyjny z sytuacji awaryjnych, obejrzeć film "Brake away" z komentarzem Iwana. Najciekawsze były ćwiczenia praktyczne w basenie: trening wychodzenia z uprzęży w przypadku wpadnięcia do wody i wychodzenia spod czaszy - bardzo ważne w skokach nad morzem! W grudniu odwiedził nas Marcus Laser z Kathy. Ich firma Instructors Academy organizuje kursy instruktorów i tandempilotow AFF. Tak się im u nas spodobało, że wrócili w styczniu, a nasza ekipa zorganizowała boskie przyjęcie z mulami a la Tatjana w roli głównej!
W okolicy na nasze odwiedziny nie mogli narzekać producencji lokalnych nalewek, bracia Carmelitanos, ani dostawcy Brandy de Jerez, Carlos, Torres i Baco do okolicznych supermercados.
Wszystkie wyposażone w kuchnie, pozwalały na dogadzanie gustom kulinarnym, do tego możliwość wjechania do kuchni z wózkiem z Mercadony po drugiej stronie ulicy sprawiała, że nie trzeba było szukać kierowcy, aby podjechać po brakujące zaopatrzenie. Fotki z Wigilii i Sylwestra mówią same za siebie, a i tak jak wiadomo tradycyjnie nie zezwalamy na robienie fotek na imprezach, tak więc mogę tylko zeznać nieoficjalnie, że Wigilia spadochronowa i Sylwester 2009/2010 to najmilsze uroczystości w moim spadochronowym życiu- wspaniała atmosfera, kreacje Pań i Panów, fryzury, makeupy, przygotowanie balonowej oprawy przez Zime i Wikse no i wspaniałe szedzkie stoły z polsko-hiszpańskimi potrawami!.... Był i bigos, i ryba smażona i sałatka jarzynowa, i barszczyk i Anulkowa kutia, i zupa grzybowa i ...uff juz nie pamiętam, aha! oczywiście choinka, a na Sylwestra fotki pod palmą! Do tego kilka minut do plaży owocowało dziennymi i nocnymi wycieczkami w celu testowania temperatury Morza Śródziemnego w styczniu. Z dumą ogłaszam powstanie sekcji Lwów (i Lwic) Morskich, a raczej morsko-basenowych, do których dołączyła nawet nasza superniania Jagoda! Tak jak basen kryty cieszył się powodzeniem ciepłolubnych, basen odkryty stanowił nie lada wyzwanie. Ale i on został zdobyty przez los Polacos ku szokowi emerytowanych gości restauracyjnych, wygrzewających się przy kominku ;). Do tego elastyczność zakwaterowania pozwalala kilku osobom bezproblemow przedłużyć sobie pobyt, a także zakwaterować również osoby, które dojechały nadprogramowo i te, które powróciły do nas z I turnusu. Bardzo miła obsługa ośrodka niewątpliwie przyczynia się do tego, że z pewnością jeszcze tam wrócimy. Bardzo cieszymy się, że na Atmosferyczne wyjazdy jeździ coraz więcej nowych osób, które nie boją się, że "nikogo nie znają". Jak widać, 15 minut i znamy się wszyscy. Fajnie, że skoczkowie zabierają też swoje rodziny i pociechy. Swój urlop spędzili z nami osoby nieskaczące, które zazwyczaj z pewną dozą nieśmiałości podchodzą od wyjazdów spadochronowych: Piotr, Bridget, Kasia i Agnieszka z Marysią. Staramy się organizować nasze wyjazdy w miejscach, gdzie można coś "porobić", a bliskość plaży, gór i pięknych okolic sprawia, ze nie tylko skokami człowiek żyje - warto znaleźć czas na docenienie piękna miejsca, odpoczynek, czas dla siebie, znajomych i rodziny. A dla skoczków - to gwarancja ciągłości skakania i dostępu do wiedzy, czyli podwyższania swoich umiejętności z wolną głową i w dobrym humorze! Przez cały czas wyjazdu dzielnie towarzyszył nam nasz 1,5 roczny Grześ, który pomaga mi dzielnie w układaniu spadochronu. -- Wasz Reporter z frontu i niezmordowany organizator wyjazdu - Ula Kucharczyk |
























